Sześć stołów w miejscu blatów krawieckich
Duże okna, filc na stołach i talia w ciągłym ruchu do samej pierwszej.
Jak wygląda wieczór w tym pokoju
Sześć stołów rozstawiono tam, gdzie kiedyś stały kobyłki krawieckie — pod tymi samymi oknami od Sobieskiego.
Karty krążą od osiemnastej, a żeton to jedynie licznik punktów danej partii, nigdy pieniądz do wypłaty.
Nikt tu nie gra przez telefon czy komputer — jedynie ręcznie, kartami, przy stole obok sąsiada.

Filc
granatowy, naciągnięty na starych blatach
Krzesła
z drewna, dobrane do wysokości okien
Żeton
drewniany krążek, liczy punkty rozdania
Krótkie pytania nowych gości
Nie znam reguł partii, to problem?
Sąsiad z tego samego stołu tłumaczy zwykle w minutę.
Da się dołączyć w połowie wieczoru?
Owszem, między rozdaniami zawsze jest wolne miejsce.
Jak długo trwa jedno rozdanie?
Około pół godziny, choć nikt tu nie patrzy na zegar.
Jest stół łatwiejszy na początek?
Jeden stół zwykle stoi bliżej okna, dla spokojniejszej gry.